O mnie

Moje zdjęcie
Ania- lekko skomplikowana nastolatka. Często wredna, lecz dla 'swoich' potulna jak baranek. Zawsze jest na diecie. Uwielbia ćwiczyc.

poniedziałek, 27 maja 2013

Elo, elo!

Jak ja dawno tu nie byłam :D
Ale mam informatyke, wiec sobie siedze 

Kurde, nudzi mi się i slysze jak downy gadaja o czyms tam

Jak ja nienawidzę swojej klasy :c

piątek, 8 marca 2013

Sobota

Jutro wstajemy o 6.30, idziemy na basen,
drukujemy ogłoszenia i na rowerek ^^.


Ogłoszenia dotyczą pomocy w pracy na działkach i w ogródkach.
Wszystko mam już napisane, wystarczy tylko wydrukować, wsiąść na rower i powywieszać!

Jak na razie tylko tyle,
więcej napisze wam kiedy indziej, bo muszę obejrzeć jeszcze do końca Resident Evil, a chciałabym skończyć przed północą ;)











Przeczytałaś? Skomentuj!

wtorek, 26 lutego 2013

Misja - Idealna !

                              Wymiary:                                                                             Cel:

uda:                       87                                                                                         82    
talia:                      70                                                                                          67  
waga:                    60                                                                                          55
(wzrost):               175                                                                                         







Niestety w moim życiu zasada "od jutra" kompletnie się nie sprawdza, więc muszę zaczynać teraz, zaraz, już!


  • Od dziś mam zamiar regularnie ćwiczyć
  • rozciągać się
  • ( a że w moim przypadku ograniczanie jedzenia nie działa, po prostu) udoskonalanie się



W najbliższych notkach mam zamiar opisać wam co robię żeby spełnić swoje oczekiwania co do wyglądu i przy okazji sprawdzę kilka metod i trików i postaram się jak najlepiej wszystko wam opisać ;)



Agata





Przeczytałaś? Skomentuj!


niedziela, 17 lutego 2013

Szara codziennosc... Sory za bledy

Siemaneczko! 
Dzisiejszy dzien bardzo spoko, taki chill :). 
Rano pocwiczylam, pozniej tez. Bylam na niedzielnym obiedzie u babci, byla tym wieksza uroczystosc, bo moi 'dziadkowie' mieli rocznice slubu. Troche slodyczy zjadlam. Nie jestem jakos smutna z tego powodu. No, bo mialam byc nieszczesliwa? Za to duzo pocwicze.
 Chyba uzaleznilam sie od cwiczen :D
. Mam np. pocwiczyc tyllko 20 min. a z tego nagle robi sie godzina i chce wecej. Non stop chce wecej. Ano i stwierdzilam, ze przydaloby mi sie uczyc, by potem miec wszystko w dupie - tzn.  robic cos jak House, byc takim geniuszem-hipokrytą :3 
. Jak na razie moge osbie na takie cos pozwolic tylko na matmie i polskim jesli chodzi o opowiadania. Jak tak sobie w domu siedzialam (2 tyg.) to stwierdzilam, ze musze byc bardziej wredna i szczera DLA WSZYSTKICH - nawet dla moich ziomkow :P.  Dobra, lece. Na dowidzenia macie niezla nute- pewnie ja znacie   
  Link Tutaj












Czytasz? Skomentuj!

sobota, 16 lutego 2013

Krótko o nas

Ania
Hmmm . . .
Gdybym miała opisać Anie w jednym słowie, zapewne byłoby to "niezrównoważona".
Jej humor potrafi zmieniać się w jednej chwili.
Zazwyczaj jest jednak wesoła.
Ale "wesoła" to chyba złe słowo.
Bardziej pasuje "zdrowo jebnięta".
Wiecznie jest na diecie ( ale jej plany z powodzeniem udaje mi się niweczyć),
w przeciwieństwie do mnie lubi horrory,
ciągle ogląda się za chłopakami i
nienawidzi kiedy dotykam jej włosów.
to są chyba najważniejsze rzeczy o których powinniście wiedzieć.
O reszcie dowiecie się później. 


Agata





Agata
Co tu dużo gadać.
 Aga to najbardziej uporządkowaną osoba jaką znam. 
Jest mega porządna, a jednocześnie wychill'owana.
 Zepsuje każdą rzecz jaką jej dam do ręki.
 Zawsze się martwi czy nie jest brudna.
 Ogółem jest podobna do mnie, ale równocześnie zupełnie inna. 
 Razem z nią będę prowadzić tego bloga Opowiemy wam o swoim życiu i podzielimy się pewnymi spostrzeżeniami. 
Enjoy! xD

Ania










***
( lewo-Agata, prawo-Ania)
















Czytasz? Skomentuj!

Wale Tynki


Dzisiaj podzielę się z wami swoimi przemyśleniami na temat Walentynek, które były 2 dni temu.
Otóż moi drodzy nie obchodziłam tego święta (jak zawsze zresztą). Miałam zwichniętą rzepkę (czy jakoś tak) i kurowałam się w domu.Dostałam tylko jedną Walentynkę na Facebook'u -swoją drogą bardzo to romantyczne ;D - od szkolnego głupka.
Taka to moja dola, ale przejdźmy do Walentynek.
 Kompletnie nie rozumiem tego święta i osobiście uważam, że jest od dupy :) . 
No, bo jak inaczej powiedzieć o święcie , które ma na celu tylko marketingowe pobudki? Mnie tam takie coś zupełnie nie jara. 

Ja to w ogólne jestem taka dziwna. Z jednej strony chciałabym takiego księcia z bajki, bo kto by nie chciał? Ale z drugiej strony nie lubię sztuczności, robienia czegoś na pokaz i tym podobnych, a bycie romantycznym trochę takie jest. Mój 'ksiaze' miałby ciężkie zadanie...
Ale co ja się będę rozpisywać o swoich ideałach skoro wiadomo, iż takiego nie znajdę.  Wszyscy faceci, których znam dzielą się na 4 typy:

1. Tak zwane 'Fejmy' - pewni siebie, zabawni i obowiązkowo patatający w rureczkach. Czy ja napisałam zabawni? No dobra, może im się jakiś  żart uda, ale z takim zbytnio się nie pośmiejesz...
2. Drugi typ małych mężczyzn jaki znam to ci tacy 'inni', lekko wyalienowani, trochę dziwni. Da się z nimi pogadać, ale czasem czujesz się w ich towarzystwie dziwnie.
3. Gimby- ta grupa chyba najbardziej mnie wkurza, są to chłopaczki, które non stop powtarzają teksty w stylu 'To je Amelinium!' i śmieją się z nich mimo że są one baardzo suche. Mam takich w klasie paru i - wierzcie mi- przebywając z nimi można nabawić się zajoba
4. Najlepsza grupa, tworzą ja faceci tacy, z którymi i pośmiejesz się i popłaczesz. Po prostu ideały. Jedyny szkopuł jest w tym, iz zazwyczaj oni nie sa zainteresowani tobą. Nie, czekajcie, źle to ujęłam. Nie sa zainteresowani toba w stosunkach POZA PRZYJACIELSKICH. 

Jest zapewne jeszcze Parę typów, lecz ja wole to trochę bardziej uogólnić. 

Oto moje jakże ciekawe przemyślenia, mam nadzieję, że się wam spodobają.
Anka







Ja natomiast mam o walentynkach całkiem inne zdanie.
Myślę że mimo wszystko to całkiem fajne święto.
A gdybym miała chłopaka to na pewno bardzo bym je lubiła.
Moim zdaniem samotni i sfrustrowani ludzie po prostu nie mogą go znieść, bo przypomina im o tym, że nikogo nie mają i zazdroszczą tylko wszystkim parą wokół.
A co do komercji muszę się zgodzić.
Ale które święta nie są wykorzystywane przez handel?















Czytasz? Skomentuj!