O mnie

Moje zdjęcie
Ania- lekko skomplikowana nastolatka. Często wredna, lecz dla 'swoich' potulna jak baranek. Zawsze jest na diecie. Uwielbia ćwiczyc.

sobota, 16 lutego 2013

Wale Tynki


Dzisiaj podzielę się z wami swoimi przemyśleniami na temat Walentynek, które były 2 dni temu.
Otóż moi drodzy nie obchodziłam tego święta (jak zawsze zresztą). Miałam zwichniętą rzepkę (czy jakoś tak) i kurowałam się w domu.Dostałam tylko jedną Walentynkę na Facebook'u -swoją drogą bardzo to romantyczne ;D - od szkolnego głupka.
Taka to moja dola, ale przejdźmy do Walentynek.
 Kompletnie nie rozumiem tego święta i osobiście uważam, że jest od dupy :) . 
No, bo jak inaczej powiedzieć o święcie , które ma na celu tylko marketingowe pobudki? Mnie tam takie coś zupełnie nie jara. 

Ja to w ogólne jestem taka dziwna. Z jednej strony chciałabym takiego księcia z bajki, bo kto by nie chciał? Ale z drugiej strony nie lubię sztuczności, robienia czegoś na pokaz i tym podobnych, a bycie romantycznym trochę takie jest. Mój 'ksiaze' miałby ciężkie zadanie...
Ale co ja się będę rozpisywać o swoich ideałach skoro wiadomo, iż takiego nie znajdę.  Wszyscy faceci, których znam dzielą się na 4 typy:

1. Tak zwane 'Fejmy' - pewni siebie, zabawni i obowiązkowo patatający w rureczkach. Czy ja napisałam zabawni? No dobra, może im się jakiś  żart uda, ale z takim zbytnio się nie pośmiejesz...
2. Drugi typ małych mężczyzn jaki znam to ci tacy 'inni', lekko wyalienowani, trochę dziwni. Da się z nimi pogadać, ale czasem czujesz się w ich towarzystwie dziwnie.
3. Gimby- ta grupa chyba najbardziej mnie wkurza, są to chłopaczki, które non stop powtarzają teksty w stylu 'To je Amelinium!' i śmieją się z nich mimo że są one baardzo suche. Mam takich w klasie paru i - wierzcie mi- przebywając z nimi można nabawić się zajoba
4. Najlepsza grupa, tworzą ja faceci tacy, z którymi i pośmiejesz się i popłaczesz. Po prostu ideały. Jedyny szkopuł jest w tym, iz zazwyczaj oni nie sa zainteresowani tobą. Nie, czekajcie, źle to ujęłam. Nie sa zainteresowani toba w stosunkach POZA PRZYJACIELSKICH. 

Jest zapewne jeszcze Parę typów, lecz ja wole to trochę bardziej uogólnić. 

Oto moje jakże ciekawe przemyślenia, mam nadzieję, że się wam spodobają.
Anka







Ja natomiast mam o walentynkach całkiem inne zdanie.
Myślę że mimo wszystko to całkiem fajne święto.
A gdybym miała chłopaka to na pewno bardzo bym je lubiła.
Moim zdaniem samotni i sfrustrowani ludzie po prostu nie mogą go znieść, bo przypomina im o tym, że nikogo nie mają i zazdroszczą tylko wszystkim parą wokół.
A co do komercji muszę się zgodzić.
Ale które święta nie są wykorzystywane przez handel?















Czytasz? Skomentuj!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz